PIMPINONE

Georg Philipp Telemann
PIMPINONE

opera komiczna

 

 

Libretto: Johann Philipp Praetorius, Michał Zabłocki

 

Sprytna pokojówka Vespetta (czyli po włosku: mała osa…) okręca sobie wokół palca tytułowego bohatera, dość zamożnego, nieco fajtłapowatego, i ze słodkiej osóbki przeistacza się w prawdziwą jędzę. Pimpione szukał tylko służącej, która zdjęłaby mu z głowy problemy domowe, a dostał żonę, próbującą mu tę głowę urwać… Kompozytor dzieła zaliczany jest do czołówki kompozytorów z przełomu XVII i XVIII wieku. Pozostawił po sobie suity, kilkadziesiąt pasji religijnych, oratoria; napisał także 50 oper, w tym najbardziej znaną – właśnie Pimpinone. (karnet.krakow.pl)

Obsada

Inscenizacja, reżyseria: Wacław Jankowski
Kierownictwo muzyczne: Paweł Szczepański
Scenografia, kostiumy: Katarzyna Mucha
Kompozycja ruchu scenicznego: Jadwiga Leśniak-Jankowska

 

Pimpinone:
Klaudiusz Leśniak (bas)
Tobiasz Berg / Piotr Pasek

Vespetta:
Paulina Rogóż / Rebecca Palmer (sopran)
Emilia Żurek (sopran)
Magdalena Malik
Maria Pasek

Orkiestra Krakowskiej Opery Kameralnej:
Skrzypce I – Aleksandra Panasiuk
Skrzypce II – Aleksandra Gawlik
Altówka – Natalia Małek/Piotr Dumanowski
Wiolonczela – Teodor Szulc
Kontrabas – Michał Bylina
Szpinet – Anna Huszczo

 

Fotografie

Fot. Jan Zych

Fot. Adriana Orzeł

Recenzje

,,PIMPINONE’’ to opera komiczna Georga Philippa Telemanna pomyślana jako trzyczęściowe intermezzo do innej opery („Tamerlana” Händla), w treści nie pozostawiająca złudzeń: trudno o prawdziwą, bezinteresowną miłość, przeciwnie – jest wyrachowana i przekupna. Temu okrutnemu librettu (polską wersję, znacznie weselszą, zawdzięczamy Michałowi Zabłockimu) towarzyszy żwawa i pełna humoru muzyka, z licznymi odniesieniami do Polski, pokłosiem krótszych i dłuższych pobytów kompozytora w naszym kraju. Tę barokową perełkę możemy podziwiać w Krakowskiej Operze Kameralnej, dzięki niestrudzonym Wacławowi i Jadwidze Jankowskim, dzięki młodym muzykom, którzy współpracują z nimi, dzięki równie młodym wykonawcom – im wszystkim należą się wyrazy uznania!

        Krzysztof Orzechowski
Dziennik Teatralny pierwszy polski wortal teatralny
24 listopada 2018r.

* * * * * * * *

 

PIMPINONE; to była dobra zabawa!


Od lat podziwiam pracę jaką w prowadzenie Krakowskiej Opery Kameralnej wkładają Jadwiga Leśniak-Jankowska i Wacław Jankowski, podziwiam ich determinację i konsekwencję. Stworzyli scenę, która młodym muzykom i aktorom daje szansę skonfrontowania swych umiejętności z publicznością, zdobycia doświadczenia, wyeliminowania błędów. A to wszystko w atmosferze spokoju, poszanowania dzieła nad którym się pracuje. W takiej aurze powstała nowa wersja barokowego intermezza Georga Philippa Telemanna zatytułowanego Pimpinone a opowiadającego o sprytnej służącej i bogatym jej chlebodawcy, który zostaje jej mężem. Ten temat osiem lat później wykorzystał Giovanni Pergolesi i to jego Służąca panią uchodzi za prototyp opery komicznej, choć ten zaszczyt należy się właśnie Pimpinone.

Premiera w Krakowskiej Operze Kameralnej odbyła się 25 listopada. Ładny wizualnie spektakl (scenografia i kostiumy Katarzyna Mucha) wyreżyserował Wacław Jankowski, kompozycją ruchu scenicznego zajęła się Jadwiga Leśniak-Jankowska, zaś muzycznie przygotował go i poprowadził Paweł Szczepański. Dzieło zaprezentowano dwutorowo: śpiewacy wykonywali swe partie w języku oryginału, a akcja przerwana była aktorskimi ,,wstawkami” przybliżającymi treść dzieła w języku polskim. Tym razem polską wersję libretta opracował zgrabnie Michał Zabłocki. Do tego jeszcze partia Vespetty czyli rezolutnej służącej podzielona została pomiędzy dwie śpiewaczki i dwie aktorki. Oglądało się i słuchało dobrze. Młodzi artyści byli bowiem w swych poczynaniach aktorskich i wokalnych bardzo autentyczni, w pełni zaangażowani, a jeśli czasem coś śpiewakom jeszcze nie w pełni się udało (muzyka Telemanna wcale łatwa nie jest) to widać było, że są na dobrej drodze. Pimpinone w Krakowskiej Operze Kameralnej to dobra szkoła dla sopranów: Pauliny Rogóż i Emilii Żurek, basa-barytona Klaudiusza Leśniaka oraz aktorów: Magdaleny Malik, Marii Pasek i Tobiasza Berga. A dla widzów i słuchaczy równie dobra zabawa!

Anna Woźniakowska
polskamuza.eu
27 listopada 2018r.

Sponsorzy