LA FESTA DI CARNEVALE

„La Festa di Carnevale”

karnawałowa gala operowa

 

 

Proj. Leszek Żebrowski
Karnawał florencki. W programie: Alessandro Scarlatti, Claudio Monteverdi, Christoph Willibald Gluck, Jean Philip Rameau, Georg Friedrich Händel, Andrea Falconieri, Tarquinio Merula, Giulio Caccini, Francesco Ciampi, Giovanni Legrenzi, miłosne arie starowłoskie, arie z oper barokowych, dawne tańce dworskie, miłosna poezja starofrancuska.

Obsada

 

Scenariusz, reżyseria, choreografia: Jadwiga Leśniak – Jankowska
Kierownictwo muzyczne: Anna Huszczo
Scenografia, kostiumy: Katarzyna Mucha

Diana, bogini łowów: Anna Bugajska

Muzy
Sylwia Frączek (sopran)
Sylwia Olszyńska (sopran)
Wiktoria Zawistowska (mezzosopran)

Orkiestra Krakowskiej Opery Kameralnej:

Skrzypce: Barbara Szpakiewicz
Wiolonczela: Ewa Wojsław – Bober
Flet: Ewa Tupik
Szpinet: Anna Huszczo

Wykonanie masek: Ryszard Hodur

Fotografie

 

Fot. Wacław Jankowski

Recenzje

Z opery

Wieczór spędzony z operą – w niewielkim wnętrzu teatru Jadwigi
i Wacława Jankowskich przy ul. Miodowej. Przyznam się, że gdy powstawała Krakowska Opera Kameralna nie wierzyłam w powodzenie przedsięwzięcia, nie doceniłam pasji jej założycieli. Kolejne realizacje dowiodły nie tylko słuszności ich decyzji, ale znaczenia tej sceny
w umuzykalnianiu krakowian i promocji młodych artystów.
„La festa di carnevale”, wystawiona w sobotę, okazała się lekko udramatyzowanym i utanecznionym przez Jadwigę Leśniak-Jankowską koncertem renesansowych i barokowych canzon i arii przeplatanych fragmentami średniowiecznego poematu o miłości recytowanymi przez Magdalenę Kajrowicz. Trzem śpiewaczkom: Adriannie Bujak, Annie Krawczyk i Lilianie Pociesze towarzyszył zespół instrumentów dawnych. W ładne stroje odziała wykonawczynie Katarzyna Mucha, kwiatową dekoracją ozdobiła wnętrze Agnieszka Bogusz. Bezpretensjonalny koncert-spektakl podobał się widzom i słuchaczom, przybliżał świat odległych konwencji kulturowych i estetycznych, pieścił ucho delikatną muzyką.

Anna Woźniakowska
Dziennik Polski, 5 lutego 2008r.

* * * * * * * *

Pączki i kobiety

Rozmowa z Jadwigą Leśniak – Jankowską, reżyserką
i scenarzystką karnawałowej Gali Operowej „La Festa di Carnevale”

Co się kryje pod tytułem „La Festa di Carnevale”?
– Premiera spektaklu, będącego galą operową przygotowanego przez Krakowską Operę Kameralną na zakończenie karnawału. Inaczej mówiąc zapusty w naszej operze, ale zapusty dawne, sięgające przede wszystkim do repertuaru wczesnego baroku i późnego renesansu,
do dworskiej tradycji tamtych lat.
W antrakcie przewidziane są pączki i chrust.
– Gdyż spektakle odbędą się w ostatnią sobotę i niedzielę karnawału. Zgodnie z zapustową tradycją szaleńczej zabawy i ucztowania proponujemy widzom poetycki spektakl pełen doskonałej muzyki m.in. Monteverdiego, Glucka, Handla, Meruli, a także zapustne słodycze – pączki i chrust.
Według jakich kryteriów dobierała Pani utwory, które złoża się na Karnawałową Galę Operową?
– Przede wszystkim ze względu na charakter muzyki, bo kompozycje, które zabrzmią w spektaklu, muszą być pozytywne i wesołe, a także ze względu na treści, jakie zawarte są w utworach. W spektaklu wykorzystałam nie tylko utwory śpiewane, ale także czysto instrumentalne. Sięgnęłam również po późnośredniowieczną poezje francuskich autorów.
To „Powieść o Róży” Wilhelma z Lorrisa i Jana z Meun.
– Opowiada o młodzieńcu, który znalazł się w różanym ogrodzie miłości. Chce zerwać różę, ale dostępu do niej bronią alegorie w postaci pięknych kobiet.
W spektaklu pojawiają się postacie mitologiczne: Diana a także trzy muzy.
– Ponieważ w dawnych czasach wszystkie zabawy karnawałowe sięgały do czasów mitologicznych. Na przerwę w tańcach i szaleństwach dworzanie przygotowywali spektakle, w których sami występowali. Bohaterami tych teatralnych opowieści były postacie mitologiczne. I w naszym przedstawieniu pojawią się panie z Olimpu. Diana, bogini nie tylko łowów, ale lasów gór i księżyca, wprowadzi nas do ogrodu miłości, zaś trzy muzy (trzy soprany) boginie śpiewu tańca i muzyki – będą wykonywały starowłoskie arie miłosne i starowłoskie canzony.
Będą także tańce.
– Oczywiście, ale dawne dworskie a także sceny pantomimiczne ozdobione maskami przygotowanymi przez Ryszarda Hodura. Scena jak na różany ogród miłości przystało, zostanie zaaranżowana kwiatami, co przygotuje florystka Agnieszka Bogusz.
Zatem jeszcze jedna opowieść o miłości.
– Zwykle miłość karnawałowa bywa rozpasana. W prezentowanym u nas spektaklu, zarówno w tekstach śpiewanych, jak i mówionych, możemy znaleźć zachętę ?kochajmy się?, jednakże Muzy przestrzegają, że niewierni zostaną ukarani. Trzeba posiąść sztukę uwodzenia, ale tylko po to, by odnaleźć swoją drugą połowę i pozostać jej wiernym.
Gdzie Pani szukała tekstów do tego przedstawienia?
– W bibliotekach, archiwach. Źródeł jest mnóstwo, więc było w czym wybierać. Tym razem miałam ogromne kłopoty z ich eliminacją. Dla dobra scenariusza i dramaturgii musiałam odrzucić wiele pięknych utworów. Stworzyłam spektakl będący odtworzeniem dawnej dworskiej karnawałowej zabawy.
A jak dawniej bawiono się na dworach?
– W odróżnieniu od karnawału ludycznego proponowano zabawę wyrafinowaną, łączącą elementy spotkania towarzyskiego, teatru i baletu, a miejsce farsy zajęła alegoria.

Rozmawiała Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz
Dziennik Polski
31 stycznia 2008r.

Sponsorzy