KRAKOWIANY, KRAKOWIANY!

 „Krakowiany, Krakowiany! ”

folkowe widowisko muzyczne

 

Proj. Leszek Żebrowski
Na scenariusz widowiska składają się pieśni Krakowiaków Zachodnich i Wschodnich, z bogatego skarbca dawnych pieśni ludowych zawartych w zbiorze Oskara Kolberga - przedstawione w nowych oryginalnych aranżacjach. Są pieśni miłosne, weselne, biesiadne, obyczajowe, pasterskie, dożynkowe. Jest bogate i oryginalne instrumentarium. Piękno krakowskiej gwary i pieśni, barwna scenografia i kostiumy, ciekawy ruch sceniczny składają się na cieszące oko i ucho widowisko muzyczne.

Obsada

Scenariusz, reżyseria, choreografia: Jadwiga Leśniak-Jankowska
Opracowanie i kierownictwo muzyczne: Dawid Sulej Rudnicki
Scenografia, kostiumy: Katarzyna Mucha

Śpiew: Izabela Kubrak
Śpiew: Anna Bugajska
Śpiew: Marek Kaczmarczyk
Śpiew: Maciej Rutkowski

Skrzypce: Aleksandra Urban
Flet: Ewa Tupik
Klarnet, klarnet basowy, saksofon sopranowy: Mariusz Stępień
Tuba: Piotr Gawor
Instrumenty perkusyjne: Grzegorz Fieber
Instrumenty klawiszowe, trąbka, cytra guzikowa, melodyka: Dawid Sulej Rudnicki

Fotografie

 

fot. Paweł Zechenter

Recenzje

 

Krakowiany, Krakowiany! folklor z klasą w Krakowskiej Operze Kameralnej

Krakowska Opera Kameralna w sezonie 2016/2017 obchodzi jubileusz
25-lecia swojej działalności. W zabytkowych wnętrzach kamienicy
przy ulicy Miodowej 15 powstają spektakle, koncerty, widowiska, realizowane przez osoby o bogatym dorobku teatralnym: aktorkę, choreografa, profesora Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im.
L. Solskiego w Krakowie Jadwigę Leśniak-Jankowską oraz reżysera Wacława Jankowskiego.

Krakowiany, Krakowiany
W dniach 11 i 12 marca br. odbyły się premierowe spektakle muzycznego widowiska Krakowiany, Krakowiany. Scenariusz tego barwnego przedstawienia powstał na podstawie ludowych pieśni Krakowiaków Zachodnich i Wschodnich zaczerpniętych z bogatego (gromadzonego przez lata) zbioru Oskara Kolberga, a także utworów z muzyką Karola Kurpińskiego i Jana Stefaniego z librettem Wojciecha Bogusławskiego oraz Jana Nepomucena Kamińskiego. Grane na żywo pieśni miłosne, weselne, biesiadne, obyczajowe, pasterskie i dożynkowe przedstawione w nowych oryginalnych i atrakcyjnych aranżacjach muzycznych brzmiały spektakularnie. Z pieczołowitością realizatorzy zadbali o kostiumy oraz scenografię. Było barwnie, ciekawie, czasem nawet zaskakująco (pomysłowe wykorzystanie i animacja lalek przedstawiających młodą parę). Precyzyjnie dopracowany został ruch sceniczny, zadbano także o wydobycie piękna i charakteru krakowskiej gwary. Wielkie, zasłużone brawa należą się Jadwidze Leśniak-Jankowskiej za przygotowanie scenariusza, reżyserię oraz kompozycję ruchu scenicznego. Dawid Sulej Rudnicki odpowiedzialny za opracowanie muzyczne perfekcyjnie wywiązał się ze swojej roli.
Nowe aranżacje folkloru krakowskiego brzmią niezwykle atrakcyjnie
i z łatwością wpadają w ucho. Katarzyna Mucha stworzyła pełne uroku
i krakowskiej urody kostiumy oraz opracowała projekty lalek krakowskich nowożeńców. Pięknie zaprezentował się zespół wokalno-aktorski
w składzie: Anna Bugajska, Izabela Kubrak, Marek Kaczmarczyk, Maciej Rutkowski. Artyści nie tylko bezbłędnie poradzili sobie z niełatwymi utworami krakowskiego folkloru, ale także znakomicie wczuli się w klimat tradycyjnych obrzędów, z lekkością wykonując zadania taneczno-ruchowe.
Orkiestra w składzie: Aleksandra Urban (skrzypce), Ewa Tupik (flet, klarnet), Mariusz Stępień klarnet basowy, saksofon sopranowy), Piotr Gawor (tuba), Grzegorz Fieber (instrumenty perkusyjne), Dawid Sulej Rudnicki (instrumenty klawiszowe, trąbka, cytra guzikowa, melodyka)w strojach z akcentami ludowymi stanowiła integralną część zespołu wykonawców, uczestnicząc aktywnie w akcji scenicznej.
Widowisko muzyczne Krakowiany, Krakowiany zaprezentowane przez Krakowską Operę Kameralną to pozycja, którą zobaczyć powinien każdy Krakus,
a zwłaszcza młodzież coraz bardziej oderwana od krakowskich korzeni. Nareszcie powstał też spektakl, który w swojej klasie może być porównywalny z takimi atrakcjami turystycznymi, jak tańce irlandzkie
w Dublinie, czy flamenco w Sewilli. Cudzoziemcy przyjeżdżający
do Krakowa będą mieli możliwość spędzić niezapomniany wieczór
w otoczeniu kolorytu krakowskiej tradycji. Trwające nieco ponad godzinę muzyczne przedstawienie w barwny, atrakcyjny sposób ukazuje piękno krakowskiej tradycji i ludowych obrzędów. Widowisko, w którym wszystkie elementy (muzyczne, plastyczne, choreograficzne) harmonijnie ze sobą współgrają tworzy piękną, efektowną opowieść o ludowych zwyczajach krakowskich, którą ogląda się niczym baśń. Warto wybrać się na Miodową 15. Polecamy!

Anna Kańska-Małachowska
www.nascenie.info
13 marzec 2017r.

 

* * * * * * * *

 

ŚPIEWANE WIECZORY; było zabawnie i wzruszająco

W sobotę 11 marca, w Krakowskiej Operze Kameralnej folkowe widowisko muzyczne zatytułowane Krakowiany, Krakowiany. Jadwiga Leśniak-Jankowska jako autorka scenariusza sięgnęła tym razem do zbiorów Oskara Kolbera
i posługując się zamieszczonymi tam tekstami i melodiami ubarwionymi fragmentami Krakowiaków i górali Bogusławskiego-Stefaniego
oraz Kurpińskiego stworzyła opowieść o dawnych mieszkańcach podkrakowskich wsi, ich radościach i smutkach, o zalotach, miłości, weselu i zabawie. Jako reżyser i choreografka tę opowieść poprowadziła żywo, z wdziękiem, chwilami z zaskakującymi zwrotami akcji. Czworo młodych wykonawców: Anna Bugajska, Izabela Kubrak, Marek Kaczmarczyk
i Maciej Rutkowski śpiewali i tańczyli z zapałem i radością, która udzielała się widzom. Ale największym atutem widowiska, które scenograficznie oprawiła Katarzyna Mucha, okazały się aranżacje ludowych melodii dokonane przez Dawida Suleja Rudnickiego. Przyznam się, że gdy zobaczyłam wchodzących muzyków m.in. z saksofonem, tubą i rozbudowaną perkusją, nieco się stropiłam, ale aranżer tak smacznie,
z takim dowcipem połączył współczesne chwilami akompaniamenty
z ludowym śpiewanym oryginałem, że całość współgrała wyśmienicie,
a sobotni wieczór na scenie przy Miodowej okazał się świetną zabawą.

Anna Woźniakowska
www.polskamuza.eu
13 marzec 2017r.

* * * * * * * *

Albośmy to jacy tacy?!
Po Świetaziankach (wykorzystujących dawne pieśni Kresów Wschodnich)
i Chatskele,Chatskele!(prezentującym żydowskie pieśni w jidysz)Krakowska Opera Kameralna zaprosiła na trzecia odsłonę cyklu „Akademia tradycji
i obyczajów”, folkowe widowisko muzyczne Krakowiany,Krakowiany!, którego premiera odbyła się w ramach dwudziestopięciolecia Teatru. W spektaklu, za którego scenariusz, reżyserię i choreografię odpowiada Jadwiga Leśniak- Jankowska , wykorzystano pieśni Krakowiaków Zachodnich
i Wschodnich, ze zbioru Oskara Kolberga. Urocze to śpiewki,
bo też krakowski lud cechowało wedle słów etnografa- poetyczne usposobienie; niezakłócona pogoda, szumna wesołość, to znów lekka tęsknota . Istotnie: te miłosne, weselne, biesiadne , obyczajowe
i pasterskie i dożynkowe pieśni- wzorem Kolberga ułożone według treści
w siedem obrazów- opowiadają o odwiecznych dylematach ars amandi: przyciąganiu ciał, zalotach, rodzącym się uczuciu, zranionym sercu, radości, ale i lęku przed małżeńskim życiem. A wszystko
to  w sielsko- czerstwym chłopskim entourage’u z jego specyficzną obyczajowością, honorem i humorem. Coś jeszcze dodaje niewątpliwego smaczku: gwara i regionalizmy, z których wymieńmy bodaj najsłynniejsze: bajoka(Idze Idze bajoku- powiemy do wiejskiego mitomana), klarneta (nie o instrument chodzi) czy upodobanie do partykuły – że ,-żeż (-ze, -zez) przeciągle akcentowanej na końcu wyrazów. W spektaklu wykorzystano krakowskie pieśni powszechnie znane, jak Krakowiaczek jeden, Albośmy
to jacy, tacy (ino chłopcy Krakowiacy) i mniej znane pieśni ponadregionalne – Oj chmielu, chmielu, Lipka (Z tamtej strony jeziora), wreszcie pieśni artystyczne z Cudu mniemanego, czyli Krakowiaków
i Górali oraz z Zabobonów, czyli Krakowiaków i Górali, nadto fragmenty Wesela Wyspiańskiego. Takie potpourri usankcjonował niejako sam Kolberg, który zaobserwowawszy wzajemne oddziaływanie i przenikanie twórczości ludowej i wysokiej, zamieścił w zbiorze Krakowskie owe wodewilowe arie Stefaniego i Kurpińskiego. Być może więc, mimo własnego passusu: Oddaje nutę w nieskażonej prostocie bez żadnego przystroju harmonijnego, bo mam przekonanie, że najdzielniejszą jest w samorodnej, niczem nie zmąconej czystości?, nie boczyły się też szczególnie na jazzujące aranżacje Dawida Suleja Rudnickiego (kierownictwo muzyczne) zwłaszcza, że były świetne. Oryginalne instrumentarium: skrzypce, prowadzący najczęściej linię melodyczną flet (brawo Ewa Tupik), klarnety, saksofon sopranowy, tuba, perkuskjonalia, orz instrumenty klawiszowe, trąbka, cytra guzikowa
i melodyka(Rudnicki) stylowo prezentowało kolorową paletę utworów.
Z przyjemnością słuchało się solistów: Anny Bugajskiej, Izabeli Kubrak , Marka Kaczmarczyka i Macieja Rutkowskiego, którzy ujmowali różnorodnością technik wokalnych, zręcznością taneczną
i charakternością w przyśpiewkach i mówionych, rymowanych dialogach.
Do tradycji miejsca, należy wysoki poziom plastyczny spektakli: tym razem Katarzyna Mucha zadbała o czerwone czapeczki, granatowe kierezje, wianeczki i pawie pióra, w które odziała nie tylko śpiewaków, ale
i małżeńską parę lalek. Krakowiany,Krakowiany!
To widowisko energetyczne, barwne, rozśpiewane- nie żadne tam jakie takie

 

Monika Partyk
Ruch Muzyczny #5
2017 (maj)

 

Sponsorzy